Kaśka (część 1)
Kaśka to moja przyjaciółka, z którą bardzo dobry kontakt utrzymywałem do czasu jej wyjazdów do Stanów Zjednoczonych. Bardzo dobrze się rozumieliśmy, mówiliśmy sobie wszystko. Była bardzo lubianą osobą, ale także dosyć specyficzną. Nie była zbyt urocza, jednak miała to coś w sobie co pociągało chłopaków. Ja nigdy nie myślałem o niej jako partnerce.
Dzień jej powrotu do rodzimych stron, nie widzieliśmy się dwa lata. Umówiliśmy się tam gdzie bywaliśmy najczęściej - nieopodal gorzowskiego strumyku(niedaleko mieszkała). O mało, a bym jej nie poznał. Była całkowicie odmieniona, z niechlujnej dziewczyny stała się piękną kobietą? Nie dowierzałem własnym oczom. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, powiedziała jak tam było co się zmieniło. Spytałem, czy kogoś poznała... Jak się okazało przewinęło jej się kilku chłopaków, jednak nie była w tym czasie w poważnym związku. Satysfakcjonowało mnie to, bo zacząłem myśleć o niej jako kobiecie mojego życia. Była piękna , w dodatku bardzo dobrze się dogadywaliśmy.
Rozmawialiśmy o seksie, podobnie jak ja... jeszcze tego nie robiła. Ucieszyło mnie to jeszcze bardziej, bo w naszym wieku ciężko jest znaleźć dziewicę (miała 19 lat). Zaczęliśmy intensywniej rozmawiać na ten temat, aż do czasu gdy Kaśka się zaczerwieniła, spytałem:
Zobacz dalszą część opowiadania
Dzień jej powrotu do rodzimych stron, nie widzieliśmy się dwa lata. Umówiliśmy się tam gdzie bywaliśmy najczęściej - nieopodal gorzowskiego strumyku(niedaleko mieszkała). O mało, a bym jej nie poznał. Była całkowicie odmieniona, z niechlujnej dziewczyny stała się piękną kobietą? Nie dowierzałem własnym oczom. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, powiedziała jak tam było co się zmieniło. Spytałem, czy kogoś poznała... Jak się okazało przewinęło jej się kilku chłopaków, jednak nie była w tym czasie w poważnym związku. Satysfakcjonowało mnie to, bo zacząłem myśleć o niej jako kobiecie mojego życia. Była piękna , w dodatku bardzo dobrze się dogadywaliśmy.
Rozmawialiśmy o seksie, podobnie jak ja... jeszcze tego nie robiła. Ucieszyło mnie to jeszcze bardziej, bo w naszym wieku ciężko jest znaleźć dziewicę (miała 19 lat). Zaczęliśmy intensywniej rozmawiać na ten temat, aż do czasu gdy Kaśka się zaczerwieniła, spytałem:
Zobacz dalszą część opowiadania