Dziwna pomyłka (część 2)

Pierwsza część opowiadania znajduje się tutaj

- Przed chwilką było Panu znacznie ładniej...
Uśmiechnąłem się odpowiedając:
- Nie ma żadnych przeszkód , by i Pani pokazała się z tej strony.
Seksownym ruchem Magda włożyła palca do buzi mówiąc:
- Jestem nieśmiała...może mi pomożesz?
Czym prędzej zabrałem się do rozbierania nowopoznanej kobiety. Delikatnie całując szyję dobierałem się do jej staniczka. W tym samym czasie Magda rozbierała mnie. Cała ta sytuacja bardzo nas podniecała. Ochota na seks z cudowną blondynką była coraz większa. Odsłaniając jej kobiece wdzięki byłem zaskoczony, jej piersi były cudowne, mimo, że nie największe. Zacząłem ją pieścic, schodząc coraz niżej. Dobrałem się do jej cudownie pachnącej myszki, penetrowałem jej cipeczkę języczkiem. Magda wiła się z rozkoszy, mnie również to podniecało.

Po chwili przejęła inicjatywę, zacząła bawić się moim penisem. Wzięła go do buzi i szybkimi ruchami doprowadziła go do wzwodu. Byliśmy gotowi na to o czym myśleliśmy od pierwszej chwili. Madzia zachęcającym ruchem położyła się na łóżku, cudownie się prezentowała. Położyłem się na nią, kochaliśmy się pozycji klasycznej. Z początku bardzo powoli, póżniej coraz szybciej ruszałem biodrami.


Zobacz dalszą część opowiadania