Dziwna pomyłka (część 1)
Wyjazdy służbowe to coś co lubię najbardziej. Nie tylko dlatego, że uwielbiam podróże, ale i to, że zawsze wydarzy się coś ciekawego. Tak było i tym razem. Przyjechałem do Krakowa na jedną z konferencji, podróż była krótka (pracuję w Katowicach) . Postanowiłem się wykąpać w hotelu, w którym wcześniej zarezerwowałem pokój.
Wychodząc nago z łazienki zauważyłem, że ktoś kręci się po moim pokoju. Nie zważając na to, że jestem nago zapytałem:
- Co Pani tutaj robi?
Kobieta odwróciła się w strachu, odpowiadając:
- Przepraszam, było otwarte. Jestem tutaj pierwszy raz... czy to pokój numer 68?
- Nie, 67 - odpowiedziałem.
- W takim razie przepraszam najmocniej - powiedziała skromnie się uśmiechając.
Zapominając o tym, że stoję nago powiedziałem:
- Nic się nie stało, może napije się Pani czegoś?
Kobieta nie wiedząc co odpowiedzieć uległa kiwając głową. Nie zaproponowałbym tego, gdyby nie jej uroda. Była piękną długowłosą blondynką. Po chwili dodała:
- Myślę, że nago herbaty pić nie będziemy - uśmiechając się.
- Nie wiadomo, co przyniesie los - odpowiedziałem żartem.
Poszedłem się ubrać do łazienki. Widziałem jak odprowadza mnie wzrokiem. Nie powiem - to z pewnością było miłe.
Wyszedłem ubrany , Magda - bo tak miała na imię powiedziała:
Zobacz dalszą część opowiadania
Wychodząc nago z łazienki zauważyłem, że ktoś kręci się po moim pokoju. Nie zważając na to, że jestem nago zapytałem:
- Co Pani tutaj robi?
Kobieta odwróciła się w strachu, odpowiadając:
- Przepraszam, było otwarte. Jestem tutaj pierwszy raz... czy to pokój numer 68?
- Nie, 67 - odpowiedziałem.
- W takim razie przepraszam najmocniej - powiedziała skromnie się uśmiechając.
Zapominając o tym, że stoję nago powiedziałem:
- Nic się nie stało, może napije się Pani czegoś?
Kobieta nie wiedząc co odpowiedzieć uległa kiwając głową. Nie zaproponowałbym tego, gdyby nie jej uroda. Była piękną długowłosą blondynką. Po chwili dodała:
- Myślę, że nago herbaty pić nie będziemy - uśmiechając się.
- Nie wiadomo, co przyniesie los - odpowiedziałem żartem.
Poszedłem się ubrać do łazienki. Widziałem jak odprowadza mnie wzrokiem. Nie powiem - to z pewnością było miłe.
Wyszedłem ubrany , Magda - bo tak miała na imię powiedziała:
Zobacz dalszą część opowiadania