Ciocia Magda (część 2)

Pierwsza część opowiadania znajduje się tutaj

Ciocia szybkim ruchem zrzuciła z siebie szlafrok ukazując swoje piękne piersi i cudowną cipeczkę. Byłem zszokowany, nie wiedziałem co powiedzieć. Mój zachwyt nie trwał długo bo chwilę po tym znalazłem się sypialni, gdzie namiętnie całowałem się z moją ciotką. Lizałem jej całe ciała od stóp, aż po szyje. Miała cudownie miękką skórę, była cała wydepilowana.

Chciałem więcej, rozebrałem się do naga i ocierając się o jej ciało szybko osiągnąłem wzwód. Zacząłem dobierać się do cipeczki mojej ciotki, po chwili mój przyjaciel był już w środku. Kochałem się z własną ciocią - niedowierzałem, w to co się wówczas działo. Nie potrzebowałem dużo czasu by skończyć w jej cipeczce. Duża ilość spermy wylądowała w jej cipce.

Spoglądając na ciocię widziałem, że jej jest mało. Zacząłem traktować ją jako swoją kobietę mówiąc do niej - Kocham Cię Madziu. Madzia chcąc więcej złapała mnie za penisa i szybkimi ruchami próbowała doprowadzić go do stanu gotowości. Zaczęła pieścić go ustami, co niemal natychmiastowo sprawiło, że miałem ochotę na dalszy seks.

Zasugerowałem cioci, że chciałbym sprawdzić jej drugą dziurkę. Nie miała nic przeciwko i szybko wypięła się do mnie swoim niezwykle zgrabnym tyłeczkiem. Z początku nie mogłem wejść, jednak po chwili mój przyjaciel był już tam cały. Było naprawdę ciasno, ciocia krzyczała bardzo głośno, widziałem podniecenie na jej twarzy. Kochaliśmy się tak przez kilkanaście minut po czym obydwoje w tym samym momencie doszliśmy do orgazmu. Tym razem wytrysk nie był tak obfity, ale i tak zalał cały tyłeczek mojej cioci. Całując się skończyliśmy...